Blog > Komentarze do wpisu
Z造 sen (Jacek Krakowski)

Na oczach widza

Laura Sawicka, adeptka szko造 policyjnej przyje盥瘸 na Wielkanoc do zabytkowego pensjonatu „Splendor”. Nie oczekuje odpoczynku ani 安i徠 sp璠zonych z rodzin, chocia przyje盥瘸 na zaproszenie swojej cioci, kt鏎a wraz z m篹em go prowadzi. Ma zbada tajemnicze g這sy dochodz帷e ze 軼ian i strasz帷e go軼i. Z pocz徠ku wszystko wskazuje na dzia豉lno嗆 duch闚, ale gdy dochodzi do morderstwa, nie jest to ju takie pewne. Laura wie, 瞠 zab鎩ca znajduje si w urokliwym pensjonacie i ka盥y z go軼i mo瞠 by podejrzany. Ka盥y, opr鏂z niej i, by mo瞠 Igora Brenny, m這dzie鎍a, podaj帷ego si za studenta, kt鏎y przyje盥瘸 do „Splendoru”, aby w spokoju napisa prac magistersk.

Laura nieoczekiwanie trafia w 鈔odek kryminalnej intrygi i w trakcie prowadzenia 郵edztwa odkrywa skrz皻nie skrywane tajemnice ka盥ego z go軼i i swojego wujostwa.

Jacek Krakowski jest absolwentem Uniwersytetu 鏚zkiego, na kt鏎ym studiowa chemi i autorem mi璠zy innymi powie軼i kryminalnych, tomik闚 poetyckich i ksi捫ek dla dzieci. Opisywana w niniejszej recenzji powie嗆 Z造 sen jest jego drug powie軼i kryminaln, opowiadaj帷 o Laurze Sawickiej. Pierwsz z jej udzia貫m, tak瞠 w roli g堯wnej bohaterki, by豉 ksi捫ka zatytu這wana Postrach – Zdr鎩. Z造 sen nale篡 do nowej serii super krymina堯w wydawanych przez wydawnictwo Pi i rozprowadzanej mi璠zy innymi w kioskach i salonikach prasowych.

Autor, w trakcie wywiadu przeprowadzonego przez serwis internetowy Zbrodnia w Bibliotece zapowiedzia kolejne cztery ksi捫ki z udzia貫m Laury, co wyra幡ie wskazuje, i polubi swoj bohaterk („W kryminale najwa積iejsze jest poczucie humoru - wywiad z Jackiem Krakowskim znajduje si na stronie internetowej http://zbrodniawbibliotece.pl/pogawedki/2648,wkryminalenajwazniejszejestpoczuciehumoru-wywiadzjackiemkrakowskim/?). Ale czy zrobi to jego czytelnicy? Czy ja j lubi?

Na to pytanie nie umiem odpowiedzie wprost. Mam bardzo mieszane uczucia co do Laury i specyficznego stylu pisania Krakowskiego. O tym drugim mog貫m si ju przekona czytaj帷 jego poprzednie powie軼i, tak瞠 wydane przez wydawnictwo Pi: M.O.R.D. i Postrach – Zdr鎩 (pierwsza nale瘸a do serii wydawniczej superkryminal.pl, a druga zosta豉 wydana jako KRYMINA – SUPER HIT). Autor tworzy intryguj帷e i ciekawe fabu造, ale moim zdaniem ma problemy z prowadzeniem narracji. Z造 sen jest bowiem oparty w stu procentach na dialogach. Poprzednie dwie powie軼i, o kt鏎ych wy瞠j wspomnia貫m, zosta造 podobnie skonstruowane, ale czytelnicy mogli znale潭 przynajmniej w jednej z nich ig喚 w stogu siana, to znaczy znale潭 akapit lub zdanie opisu. W tej ksi捫ce ig造 nie znajd. Jej konstrukcja przywodzi mi na my郵 sztuk teatraln, w kt鏎ej para bohater闚 wychodzi na scen i prowadzi dialog. Rozdzia造 tak瞠 przypomina造 mi akty, a miejsce przedstawianych zdarze (pensjonat „Splendor”) scen. Uczucie to pot璕owa這 wymieszanie pomys堯w sir Arthura Conan Doyle'a z Agath Christie – tajemnicze zjawisko i zamkni皻e pomieszczenie. Z pewno軼i jest to jednym z plus闚 tej ksi捫ki.

Drugim s bohaterowie, wszyscy z wyj徠kiem samej Laury. Ka盥y z nich ukrywa tajemnice swojej przesz這軼i, kt鏎e autor odpowiednio dawkuje. Odkrywaj帷 ich tajemnice, Sawicka zdobywa informacje mi璠zy innymi o prawdziwych w豉軼icielach pensjonatu, relacjach 陰cz帷ych jego opiekun闚 z synem oraz o pewnej tajnej operacji policji, kt鏎e skutkuj niespodziewanymi zwrotami akcji.

G堯wna bohaterka natomiast jest postaci bardzo „p豉sk”. Jest naiwna i, prowadz帷 郵edztwo, przed ka盥ym podejrzanym odkrywa tajemnice kogo innego. Nie potrafi dochowa 瘸dnego sekretu, nawet zwi您anego z wykonywan przez ni prac i sprawia wra瞠nie, 瞠 wierzy w ka盥e us造szane s這wo. Nie znaczy to jednak, 瞠 jest g逝pia. Krakowski w pewnym momencie, jakby przypomnia sobie nagle, 瞠 osoba prowadz帷a w danym miejscu 郵edztwo powinna wiedzie co nieco o ludziach przebywaj帷ych w miejscu zdarzenia, opisuje jej przygotowanie merytoryczne. Niestety jest to do嗆 sztuczne i recenzent dostrzega w tym minus, a nie plus powie軼i. Minus闚 jest w tej ksi捫ce niestety wi璚ej.

Wspomnia貫m o specyficznym stylu pisarskim Jacka Krakowskiego, jako o plusie Z貫go snu, ale zawiera on w sobie tak瞠 du篡 minus. Czytaj帷 t ksi捫k cz瘰to gubi貫m si w dialogach i w tym, kto z kim rozmawia. Poniewa nie ma w niej ani narracji trzecio, ani pierwszoosobowej, a opisy s zdawkowe i wplecione w rozmowy bohater闚 czytelnik 豉two straci w nich rozeznanie. Ratunkiem mo瞠 by wymienianie imienia rozm闚cy w trakcie dialogu, ale nie zawsze odnosi to oczekiwany przez autora skutek.

Du篡m minusem, moim zdaniem, jest kreacja g堯wnej bohaterki, sprawiaj帷ej wra瞠nie przys這wiowej g逝piej g瘰i. Obraz ten tak瞠 negatywnie wp造wa na wizerunek przedstawicieli s逝瘺 mundurowych. Jest zbyt ufna, naiwna i mam wra瞠nie, 瞠 kreuj帷 j, autor, mia przed oczami Columbo. Je郵i tak, to niestety, kopia nie dorasta do pi皻 orygina這wi. W por闚naniu z innymi bohaterami ksi捫ki, przez wi瘯sz cz窷 fabu造 Laura wypada bardzo s豉bo i nijako.

W trakcie lektury razi mnie tak瞠 w徠ek romansowy, kt鏎y cho jest ciekawy, wydaje mi si nierealny. Bohaterowie bowiem zbyt szybko maj si ku sobie, obdarzaj si za du篡m zaufaniem i za s這dko do siebie m闚i.

Dialogi w Z造m 郾ie s, jakby sztucznie wyd逝穎ne i bardzo wolno posuwaj akcj powie軼i. Niestety nie ratuj ksi捫ki niekt鏎e nieco ironiczne wypowiedzi bohater闚, pikantne s這wa czy ich pseudonimy. Fabu豉 jest nu膨ca, a trup pojawia si dopiero po przeczytaniu jednej trzeciej utworu.

Dodatkowo czytelnikom w czasie lektury mog przeszkadza b喚dy korektorskie i pytania bez odpowiedzi.

Jak napisa貫m powy瞠j, recenzowana powie嗆 zosta豉 wydana jako druga w nowym cyklu super krymina, cho sam super bym go nie nazwa. Ka盥y autor i ka盥e wydawnictwo ma czasem nieco gorsze publikacje, ale nie dyskredytuje to ca貫j jego dzia豉lno軼i, tak samo, jak jeden zepsuty owoc nie skutkuje wyci璚iem drzewa, na kt鏎ym wisi.

Ksi捫ka zosta豉 wydana podobnie do powie嗆 Karmi帷 z這, autorstwa Adrianny Ewy Stawskiej. Jest to ma豉 ksi捫eczka, w mi瘯kiej ok豉dce, z rzucaj帷ym si w oczy du篡m bia這 czerwonym tytu貫m. Pod nim i pod imieniem i nazwiskiem autora, znajduje si sugestywne zdj璚ie cmentarnego pomnika kobiety. Wydawca zamie軼i tak瞠 kr鏒k notk o fabule, informacj o serii superkryminal.pl oraz wymieni patron闚 medialnych ksi捫ki. Nie zapomnia te o notce biograficznej o jej autorze – znajduje si na ko鎍u ksi捫ki, przed reklam innej powie軼i nale膨cej do serii.

Do嗆 du瘸 czcionka sprawia, 瞠 Z造 sen czyta si 豉two i w miar przyjemnie – w miar, poniewa, cho ksi捫ka liczy zaledwie 192 strony, fabu豉 z pocz徠ku jest nu膨ca, d逝go si rozwija i trudno t powie嗆 przeczyta w jeden dzie.

Recenzowan powie嗆 polecam przede wszystkim fanom tw鏎czo軼i Jacka Krakowskiego. Charakteryzuje si ona ciekaw intryg, interesuj帷ymi bohaterami i zwrotami akcji. Niestety fabu豉 do嗆 d逝go si rozwija, g堯wna bohaterka jest ma這 interesuj帷a, a narracja w postaci dialog闚 mo瞠 zniech璚i czytelnik闚 do lektury. W czytaniu przeszkadzaj tak瞠 b喚dy wydawnicze.

Konrad Staszewski

Za udost瘼nienie egzemplarza recenzenckiego
dzi瘯uj Zbrodni w Bibliotece i wydawnictwu Pi.

Autor: Jacek Krakowski

Tytu: Z造 sen

Seria wydawnicza: super krymina

Wydawnictwo: Pi

Data i numer wydania: 2012 r., I

Ok豉dka: mi瘯ka

Koncepcja graficzna serii: Artur Gosiewski, signature.pl

Zdj璚ie na ok豉dce: 8081.pl

ISBN: 978-83-62781-65-2

Liczna stron: 192

Cena: 11,99 z.



niedziela, 26 lutego 2012, konradstaszewski1982
Konrad Staszewski

Polecane wpisy

Komentarze
2012/05/05 01:19:23
powiedzmy sobie szczerze-ksi捫ka napisana jest fatalnie, dialogi s drewniane i zdecydowanie klejone na si喚, wszystko to razem sprawia, 瞠 dla mnie "z造 sen" by absolutnie niejadalny. uparcie si na tak akurat form by這 strza貫m we w豉sne kolano.
a wplatanie w konwersacje informacji, kt鏎e normalnie podaje nam narrator "zza sceny" by這 tak straszliwie nieudolne, 瞠 pan Krakowski zosta przeze mnie zakwalifikowany jako grafoman i 瘸dnej jego ksi捫ki kijem ju nawet nie tkn. gniot tak potworny, 瞠 jad帷 dziewi耩 godzin poci庵iem i nie maj帷 nic innego do czytania zm璚zy豉m ledwie 1/4, po czym musia豉m lektur zarzuci, bo czytanie tego sprawia這 mi niemal fizyczny b鏊.
zdecydowanie odradzam.